Tym razem historia...

13 Maja 2010
Czwartek
20:33

Ehh...
No tak koniec roku szkolnego się zbliża i oczywiście zasypują nas sprawdzianami itd. Ja już nie daje rady... Po prostu nie wyrabiam z nauką. Jutro jakiś durny sprawdzian z historii. Z tym, że babeczka zapowiedziała, że będzie on w formie testu. Jakby tak było to by było dobrze, bo zawsze można coś postrzelać. Ale znając ją... Dużo mówi, a mało z tego robi to sprawdzian będzie w formie normalnej. No i właśnie tu jest problem. Bo nie wiadomo jak się nauczyć. Bo na test wyboru przeczyta się kilka razy notatki i już mniej więcej się coś wie. A na taki normalny trzeba wkuwać. Ehh =/ nic mi dzisiaj nie wchodzi do tego głupiego łba... Tyle dat, że można się pochlastać. Coś czuję, że nic dobrego mi się z tej historii nie szykuje... No, ale zobaczymy.

To ja lecę, bo coś trzeba poczytać... :***



lady-lilith Lady Lilith
13 Maja 2010
Czwartek
20:45

Oby faktycznie zrobiła wam ten sprawdzian w formie testu. Normalny sprawdzian z historii, to dla mnie straszna rzecz. Nigdy nie wiem co napisać i po co w ogóle to wszystko. Należę do tych osób, które uznają naukę historii za rzecz kompletnie bezużyteczną.
Blech.

I podziwiam, że przeszłaś przez tomografię. Ja zwiałam ostatnio w połowie badania tuż przed podaniem kontrastu>


lady-lilith Lady Lilith
13 Maja 2010
Czwartek
20:49

Niby teoretycznie jesteśmy Polakami i musimy znać swoją historię, ale jakoś mnie to nie przekonuje. Nic mi nie da wiedza o tym, kiedy i gdzie jaki król wziął ślub i z kim. I daty koronacji... Po co?

Cóż, do mnie kobieta podlazła, jak leżałam z zamkniętymi oczami, maszyna mi huczała nad głową i nawet nie słyszałam lekarki, a ona mnie nagle chwyciła za rękę mocno, no i się przestraszyłam. W ogóle chamska i agresywna wręcz była ta lekarka.


Konto usunięte
13 Maja 2010
Czwartek
20:55

No tak przed  końcem roku zawsze dają wycisk,ale już niedługo...
Jeszcze trochę i koniec.
No tak ja też lubię testy, bo zawsze coś się strzeli ;)
Ja nie lubię historii, choć miałam z niej 5, no ale trzeba było dużo wkuwać;)
Dasz radę:*


lady-lilith Lady Lilith
13 Maja 2010
Czwartek
20:57

Pół badania zrobili, więc coś tam może się dowiem, ale co tam. Ja podziękuję za coś takiego, jak miałam wrażenie, że ta kobieta wbije mi igłę na wylot zamiast zrobić to normalnie po ludzku.

Poza tym, nie znoszę samej świadomości, że coś mi się wstrzykuje. Pobieranie krwi - ok, mogą ją sobie brać, ale za posiadanie czegoś obcego w żyłach podziękuję:)


Konto usunięte
13 Maja 2010
Czwartek
21:14

Pewnie,że zostaje, bo bez Was już nic nie byłoby takie same;) Zresztą po Waszych słowach nie sposób byłoby odejść


Konto usunięte
13 Maja 2010
Czwartek
21:17

No co Ty nie będziesz miała! Świetnie sobie poradzisz!:)


Konto usunięte
13 Maja 2010
Czwartek
22:15

A ja dziś siedzę nad ruskim i też nic nie umiem :/ Ehhh sprawdziany z historii są masakryczne. Ale życzę powodzenia ;*
No tak, coś z tą fizą musimy zrobić... Ja mam 1 i +3. Za tydzień sprawdzian, to pewnie znów będzie 1 :|
Bosh, już rzygam tym wszystkim. Nagle im się teraz na sprawdziany zebrało! Najgorsza jest ta końcówka roku... W czerwcu powinno już być dobrze.


palcem-po-myslach Micki
13 Maja 2010
Czwartek
22:38

Testy są łatwe. Podczas pisania, można sobie przypomnieć wiele. :)


ant ant
14 Maja 2010
Piątek
07:16

Widzę, że Twój sensei od historii do mojego podobny jest (:
Koleżancez klasy, która na kartkówce napisała wszystko tak, jak jest w podręczniku - wstawiła lufę, a druga, napisała wszystko jak w zeszycie i dostała to samo :x


makabrel makabrel
14 Maja 2010
Piątek
20:09

Mam to samo. Nie chce mi się już siedzieć nad książkami. W mojej klasie panuje wspólnego, nieugięte motto uczniowskie: "byle do czerwca"


sciettikemn sciettikemn.
16 Czerwca 2011
Czwartek
11:47

You certainly have some agreeable opinions and views. Your blog provides a fresh look at the subject.